Hamulce a śnieg sól...
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
Hamulce a śnieg sól...
Mam pytanie. Od kilku dni po mocnych opadach śniegu (masa soli na ulicach) mam kłpot z hamulcami. Na początku jazdy bardzo słabo biorą (po kilku hamowaniach wraca do normy). Myślicie, że może mieć na to wilgoć, sól? Czy szukac raczej przyczyny w płynie hamulcowym? Komuś z was zdarzyło się coś podobnego? Z góry dzięki za informacje
- waski1
- _
- Posty: 2808
- Rejestracja: ndz kwie 12, 2009 13:02
- Lokalizacja: Kraków
- Auto: Passat B7
Golf II Country
Skoda 1000MB
Golf MK2
Golf IV - Silnik: CFGB
- Kontakt:
Ja u siebie mam tarcze ATE wentylowane i nacinane do tego kpl klockow tez ATE i dopoki nie rozgrzeje hamolcow to praktycznie nie mam hamolcow.Czasami moje auto stoi tydzien na zewnatz pod chmura wtedy to samo brak hamulca na poczatku znaczy on jest ale malo skuteczny.Nic nie szukam tak ma byc.Po rozgrzaniu hamulec jest oki skuteczny.
[ Dodano: 12 Sty 2010 23:20 ]
Na pewno sol woda i obecne warunki maja negatywny wplyw na ich dzialanie ale nic na to nie poradzimy.Na wiosne trzeba przeglad zrobic i tyle.
[ Dodano: 12 Sty 2010 23:20 ]
Na pewno sol woda i obecne warunki maja negatywny wplyw na ich dzialanie ale nic na to nie poradzimy.Na wiosne trzeba przeglad zrobic i tyle.
- Zico63b
- Mistrz KieroVWnicy
- Posty: 4241
- Rejestracja: pt cze 06, 2008 21:45
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
A jakże nie?
Najgorsze dla techniki są przejścia temperatury przez zero: w dzień temperatura plusowa i wszystko się topi, w nocy minusowa i co było mokre - zamarza; może nawet powstaje warstewka lodu z wilgoci osadzonej na tarczach? Do czasu starcia tego hamowaniem i nie ma takiej wydajności jak powinna być.
A w -20ºC wszystko jest doskonale suche i zamarznięte, żadnej wilgoci na jezdni!
Kłódka na bramie zamarza mi tylko koło zera, na wielkim mrozie działa!
Płyn hamulcowy gdy już jest stary i np. zawiera dużo wilgoci - raczej się gotuje w miarę kolejnych silnych hamowań - dokładnie odwrotnie niż u Kolegi Pioter39.
Niech Kolega Pioter39 przed zatrzymaniem samochodu - osuszy hamulce w miarę intensywnym hamowaniem i zobaczy co będzie.
Najgorsze dla techniki są przejścia temperatury przez zero: w dzień temperatura plusowa i wszystko się topi, w nocy minusowa i co było mokre - zamarza; może nawet powstaje warstewka lodu z wilgoci osadzonej na tarczach? Do czasu starcia tego hamowaniem i nie ma takiej wydajności jak powinna być.
A w -20ºC wszystko jest doskonale suche i zamarznięte, żadnej wilgoci na jezdni!
Kłódka na bramie zamarza mi tylko koło zera, na wielkim mrozie działa!
Płyn hamulcowy gdy już jest stary i np. zawiera dużo wilgoci - raczej się gotuje w miarę kolejnych silnych hamowań - dokładnie odwrotnie niż u Kolegi Pioter39.
Niech Kolega Pioter39 przed zatrzymaniem samochodu - osuszy hamulce w miarę intensywnym hamowaniem i zobaczy co będzie.
Ostatnio zmieniony śr sty 13, 2010 02:04 przez Zico63b, łącznie zmieniany 1 raz.
pioter39, tarcze hamulcowe są zrobione ze stali o dużej zawartości węgla i taka stal jest bardziej narażona na korozje, zwłaszcza w warunkach dużej wilgoci. Sól pewnie też nie pomaga. Jak zostawię swój samochód na wilgoci to czasami już po nocy stania samochodu na dworze przez pierwsze kilka hamowań słychać zwłaszcza z tyłu tarcze jak trą. Myślę, że może to mieć wpływa na osłabienie siły hamowania.
:(
heh ja zauwazylem dzis...jade sobie ,wciskam hebla...i tak jak by w ogole nie dzialal ...dociskam do samego konca zaczyna cos lapac...i abs bo tak czuc szarpanie i pedal wypycha do gory...tarcze wymieniane w wrzesniu zaciski zregenerowane plyn hamulcowy nowy...zakladam ze to nie wina zuzyca wiec czego ? nie szczelnosc przewodow ? zapowietrzenie ? bo nie wiem czy tak mozna wszystko na mroz zwalic jak myslicie ? bo i tak do mechaniola pojade z tym pewnie :/
- Paweł Marek
- V.I.P.
- Posty: 26259
- Rejestracja: czw lis 18, 2004 22:29
- Lokalizacja: Biertowice, Małopolska
Wszystko między klockami a tarczą zniknie błyskawicznie. Praktycznie: przyhamować, jak żle hamuje odpuścić hamulec i po ponownym naciśnięciu wszystko ma być ok. I to tyle w temacie wilgoci czy lodu na tarczach. Jak objaw trwa dłużej to albo mamy zasyfione zaciski i trzeba wyczyścić tłoki zacisków, albo mam zapowietrzony układ i trzeba odpowietrzyć. Już nie wymyslajcie o tych wpływach zimy na hamulce. Korozja też im zimniej tym wolniej postępuje. Nie pisze o sportowych układach bo tu jasne muszą się rozgrzać.
Kto o coś spytał i uzyskał poradę niech czuje się zobowiązany napisać o rezultatach -pomogło, nie pomogło, jakie było właściwe rozwiązanie problemu.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 255 gości