Witam..
Właśnie wróciłem z wycieczki po mieście, której efektem jest stan jak w temacie.
Sam jestem zdziwiony, że w ogóle wróciłem z czymś takim i bez oleju.
Opisze sytuacje: stojąc w korku, wbita jedyneczka, sprzęgiełko lekko puszczam i szrpnięcię myślałem że wtopiłem się w asfalt lub inna dziwna siła nie pozwala mi szarpnąć...ale moment obrotowy zrobił swoje i ruszyłem tylko zapach oleju ze skrzyni mnie zmartwił.
przejechałem jeszcze 10 km.
taka to historia
a pytanie czy sam, bez podnośnika sam (może w dwie głowy) zamontuje skrzynie.. chodzi mi o koszty żeby były jak najmniejsze...
trzy dziury w obudowie mechanizmu różnicowego :(
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
W mkIII chyba nie było problemów z nitami. Z resztą nie pojechałbyś wtedy raczej. No ja w mk2 miałem taką historię. Co prawda dziur nie miałem raczej ale gruchnęło i powyło ale dojechałem do domu.
Satelity pewnie chciały wejść na orbitę:)
Manual jest dość mały i lekki dlatego na upartego można wymienić samodzielnie, co prawda jakoś słabo to sobie wyobrażam, komfortu pracy nie będzie.
Satelity pewnie chciały wejść na orbitę:)
Manual jest dość mały i lekki dlatego na upartego można wymienić samodzielnie, co prawda jakoś słabo to sobie wyobrażam, komfortu pracy nie będzie.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 489 gości